Dostajemy do rąk trzecią część cyklu o Ellingu.Tym, którzy nie czytali pierwszych dwóch części ani ich recenzji, przypomnę bardzo krótko ich treść.Elling to klasyczny maminsynek, który po trzydziestym roku życia wciąż mieszkał z mamusią.Niestety ta umarła.Elling przeżył załamanie nerwowe i wylądował w szpitalu... Czytaj więcej...
Recenzja "Elling na śmierć i życie", Ingvar Ambjorsen
Tym, którzy nie czytali pierwszej książki o Ellingu ani jej recenzji przypomnę, że Elling to maminsynek, który dobiegając czterdziestki jeszcze nie założył rodziny, tylko mieszkał z mamusią.Ta jednak umarła i Elling musiał po raz pierwszy samodzielnie radzić sobie z rzeczywistością.Jak nietrudno zgadnąć, nie udało mu się.Przeżył załamanie nerwowe i trafił do szpitala psychiatrycznego.Tam zaprzyjaźnił się z innym dziwakiem - Kjellem Bjarnem, którego interesuje przede wszystkim jedzenie i myślenie o seksie (na razie tylko w teorii, bowiem mimo dorosłego wieku nie ma żadnych doświadczeń łóżkowych). W drugiej części cyklu przyjaciele wychodzą w końcu ze szpitala i wynajmują wspólnie mieszkanie socjalne w Oslo... Czytaj więcej...
Niejeden z nas zna ze swojego otoczenia jakiegoś maminsynka, wiecznego Piotrusia Pana, który mimo fizycznej dorosłości wciąż rozpaczliwie trzyma się rąbka rodzicielskiej spódnicy.Co ciekawe, wiele matek nie ma nic przeciwko temu.Piorą swoim synusiom brudne skarpetki, żeby nie stały za oknem, gotują pyszne obiadki, zapewniają dach nad głową i na myśl im w ogóle nie przyjdzie, żeby odciąć pępowinę.Nie do pozazdroszczenia jest los kobiet, które się w takich Piotrusiach Panach zakochają.Stoją bowiem z góry na przegranej pozycji - nie potrafią robić tak pysznych obiadków jak mamusia, ośmielają się wymagać, żeby ich ukochany dorósł..... Czytaj więcej...
Czarodziejska i niezapomniana powieść Jestem pełna podziwu...zachwycona powieścią...Jeśli napiszę, że dla mnie to najwspanialsza i najlepsza książka, jaką kiedykolwiek czytałam bedą to szczere słowa uznania......gdy wspaniałe chwile dobiegły końca poczułam smutek, ale to było odczucie tylko chwilowe...Teraz wiem, że powieść dała mi coś więcej...ale to już zachowam dla siebie..... Czytaj więcej...
Mam dylemat, kiedy myślę o tej książce.Napisać standardowo, że to piękna powieść? A może czarująca? Jeszcze zanim dostałam "Sen Zielonych Powiek" do ręki, miałam możliwość obejrzenia projektu okładki.I wyczytałam tam, że autorka zachwyca wyobraźnią i niezwykłym językiem.Że powieść jest intrygująca.Że dotyka duszy... Czytaj więcej...
Kolejne książkowe zauroczenie.Kolejne niemalże od pierwszego wejrzenia.Nadal bardziej intuicyjne, ale...ja tak mam.Bardzo mocno wierzę, że są takie książki, które wychodzą mi na spotkanie... Czytaj więcej...
Schudnąć! - cel życiowy przyświecający trzydziestoparoletniej, gniewnej i zasupłanej Baśce.- Schudnąć?- zastanawia się starsza o kilkanaście lat, pogodna i pozornie spokojna Janina.Jeden turnus wczasów odchudzających, jeden pokój, dwie kobiety, dwie historie, które wikłają się ze sobą coraz bardziej.Wzajemny stosunek Baśki i Janiny jest najpierw zdecydowanie wrogi, stopniowo okazuje się, że więcej je łączy niż dzieli.Powoli rodzi się porozumienie, nawet przyjaźń do momentu, gdy wychodzi na jaw, że ich konflikt jest zasadniczy... Czytaj więcej...
"Życie codzienne Zakonu Templariuszy", Georges Bordonove
Niestety, nasz współczesny świat aż nazbyt bazuje na nader „pustych” słowach.Już dawno przestaliśmy mówiąc patrzeć sobie w oczy.Gubimy się pośród domysłów, a napisanie prawdy, powierzenie słów kartkom, zdaje się być dla wielu mordęgą.Dawno też przestaliśmy odróżniać prawdę od kłamstwa, za to wszyscy wierzą we wszelkiej mocy odcienie szarości. Nic już nie posiada jednego, zrozumiałego dla wszystkich miana, za to każdy może powołać do życia własne twory.Każdy z nas stał się demiurgiem, nawet nie zdając sobie z tego sprawy... Czytaj więcej...