Recenzja, "Mit Hitlera", Ian Kershaw "Przegląd" nr 8/2010, 28.02.2010, s. 47, Autor: Marek Książek
|
Od uwielbienia do pogardy
Mit Hitlera to znakomity dowód na to, jak historyk dochodzi od prac szczegółowych do syntezy. Tak jest w przypadku prof. Kershawa, autora monumentalnej biografii Hitlera. Zanim ona powstała, dziejopis badał stosunek Niemców do führera. Analizował, dlaczego zyskiwał on tak wielkie poparcie u Niemców, kiedy się ono załamało i kiedy mit wielkiego wodza legł w gruzach. Kershaw, prezentując ów mit, pokazuje jednocześnie, jak bardzo był on wynikiem działań propagandowych, jak przez lata udawało się ukazywać Hitlera w dobrym świetle, nawet gdy Wehrmacht zaczął ponosić klęski. Autor nie stawia tezy, że wzrost krytycyzmu wobec führera był wynikiem jednej bitwy - rósł on od 1941 r. (brak szybkiego rozbicia ZSRR, przystąpienie USA do wojny i naloty aliantów na niemieckie miasta) i wzmagał sie z każdym rokiem, każdą przegraną bitwą. Ale nawet wtedy, gdy nadchodziły wieści o kolejnych klęskach, mit wielkiego wodza utrzymywał się. Nie brakowało głosów, że Hitler jest izolowany, wprowadzany w błąd, bo gdyby wiedział... Słowem dobry car i źli urzędnicy. Do nowszego wydania Kershaw dodał rozdział poświęcony zależności pomiędzy mitem Hitlera a kwestią żydowską. Okazuje się, że owa kwestia nie była najważniejszym punktem przedwojennych wystąpień, choć rzadko wypowiadane do nazistowskich funkcjonariuszy słowa zapowiadały Holokaust w czasie wojny.
|